Refleksja po spotkaniu z Oktawią Nowacką w Zielonej Górze
Są takie momenty, które w kalendarzu zapisujemy jako „wydarzenia branżowe”, a które w rzeczywistości stają się katalizatorami głębokiej, wewnętrznej zmiany. 22 kwietnia w Regionalnym Centrum Animacji i Kultury w Zielonej Górze odbyło się spotkanie, które, choć minęło już trochę czasu – wciąż rezonuje w moich myślach z siłą, jakiej się nie spodziewałam. Zaproszona przez Bartka Benewiata na wydarzenie organizowane przez The Winners Foundation, miałam przywilej uczestniczyć w prelekcji Oktawii Nowackiej – brązowej medalistki olimpijskiej z Rio de Janeiro w pięcioboju nowoczesnym.
Z perspektywy socjologicznej, to spotkanie było fascynującym studium nad homo agens – człowiekiem działającym, który niezależnie od tego, czy zakłada kolce startowe, czy biznesowy garnitur, mierzy się z tym samym uniwersum lęków, oczekiwań i społecznej presji.
Symetria walki: Sportowiec i Przedsiębiorca
Analizując wystąpienie Oktawii, uderzająca jest korelacja między światem wyczynowego sportu a brutalną rzeczywistością wolnego rynku. Jako osoba od kilkunastu lat prowadząca biznes, widzę w jej słowach lustrzane odbicie moich własnych doświadczeń. Oktawia z niezwykłą autentycznością zdemitologizowała sukces. Pokazała, że pod warstwą medali i wyników finansowych kryje się ta sama „piramida sukcesu”, gdzie fundamentem są umiejętności podstawowe, a szczytem – moment startowy, w którym decyduje psychika.
Mechanizmy paraliżujące naszą sprawczość są demokratyczne – dotykają każdego. Strach przed porażką, stres, brak poczucia własnej wartości czy wypalenie zawodowe to nie są „błędy systemu”. To integralne elementy procesu, z którymi musimy nauczyć się dialogu, a nie tylko walki.
Pułapka porównań i „zawieszenie systemu”
Jednym z najbardziej poruszających momentów prelekcji była kwestia porównywania się z innymi. W dobie mediów społecznościowych, gdzie sukces innych jest nam podawany w formie wyidealizowanych migawek, łatwo wpaść w stan, który roboczo nazwałam „zawieszeniem umysłu”.
Kiedy porównujemy nasz „backstage” z czyimś „frontem”, tracimy motywację. Oktawia przypomniała nam o fundamentalnej prawdzie: jedynym miarodajnym punktem odniesienia jesteśmy my sami z wczoraj. Porównywanie się z lepszymi w sposób toksyczny odbiera nam energię do stawiania kolejnych kroków. Dla mnie osobiście był to moment „resetu”. Uświadomiłam sobie, że mój własny program mentalny był w stanie zawieszenia właśnie przez nadmierną koncentrację na zewnętrznych trajektoriach sukcesu, zamiast na własnym zadaniu do wykonania.
Psychologia HEROS-a: Odporność i Nadzieja
Oktawia przedstawiła koncepcję bycia „Bohaterem (HEROS)” swojego biznesu. To nie jest tania retoryka motywacyjna, lecz konkretna konstrukcja psychologiczna oparta na czterech filarach:
- Nadzieja i Wiara: Umiejętność wyznaczania celów i znajdowanie dróg do ich realizacji.
- Skuteczność: Głębokie przekonanie: „Wiem, że dam radę, mam zasoby, by to wykonać”.
- Odporność (Resilience): Zdolność do podnoszenia się po upadku. W sporcie i biznesie zwycięstwa nie są codziennością. Codziennością jest trud, a wygrywa ten, kto szybciej otrzepie kurz z kolan.
- Optymizm: Interpretowanie trudności jako lekcji, które finalnie działają na naszą korzyść.
Zarastanie starych ścieżek
Najbardziej inspirującym i pięknym zarazem zdaniem, które Oktawia przytoczyła ze swojej powstającej właśnie książki, jest metafora neuroplastyczności i zmiany nawyków:
„Żeby stara ścieżka mogła zarosnąć, trzeba przestać po niej deptać. Analogicznie, żeby wdeptać nową, nie wystarczy przejść po niej tylko raz”.
To zdanie to kwintesencja pracy nad sobą. To wezwanie do cierpliwości i systematyczności. Nasz mózg potrzebuje czasu, by przestać wybierać ścieżkę lęku i perfekcjonizmu, a zacząć poruszać się drogą uważności i koncentracji na „tu i teraz”.
Równowaga jako najwyższa forma profesjonalizmu
Spotkanie z Oktawią Nowacką przypomniało mi, że profesjonalizm w biznesie to nie tylko tabelki w Excelu czy strategie marketingowe. To przede wszystkim dbałość o równowagę: umysłu, ciała, psychiki i ducha. Bez tej harmonii stajemy się więźniami własnych ambicji, uciekając przed metą z lęku przed tym, co nastąpi po sukcesie.
Wracam do swoich zadań z „odwieszonym” umysłem i nowym programem. Przestaję deptać stare ścieżki zwątpienia. Zaczynam deptać nową drogę – moją własną, nieporównywalną z nikim innym.
Dziękuję, Oktawio, za tę lekcję autentyczności. A Wam życzę, byście odważyli się być bohaterami własnych historii, nie patrząc na to, jak szybko biegną inni.
tekst zainspirowany spotkaniem z Oktawią Nowacką (22.04.2026, Zielona Góra).

